|
|
|
| :: Przejścia - Świat :: |
|
| | Przejścia w rejonie Tatry, Kocioł Kościelcowy |
| Rejon |
Droga, wycena, styl |
Data przejścia |
Autor przejścia |
| Tatry, Kocioł Kościelcowy | Kliś V OS | 2017-03-13 | LeszekJ, Edyta G, Ewa i Karol | | Droga zrobiona na dwa wyciągi + pola śnieżne do stanowiska zjazdowego. Pierwszy wyciąg stosunkowo łatwy, za to zacięcie na drugim wyciągu już było wymagające. W zacięciu dobra asekuracja, trzeba zakładać swoją i dwa stałe haki. |
| | Tatry, Kocioł Kościelcowy | Droga Kochańczyka M3 TRAD | 2016-03-11 | Leszek Janowski i Grzegorz Nocuń | | Od rana zła pogoda, poszliśmy na drogę Klisia, ale była zajęta więc "Kochańczyk". Dwa wyciągi ładnego wspinania z miejscami M3, warto! |
| | Tatry, Kocioł Kościelcowy | Kliś V RP | 2015-12-12 | Paweł Kopeć i Payek | | Wyjazd około 4:30 nad ranem w czteroosobowej ekipie, w Brzezinach około 9tej, w Murowańcu około 11, długie śniadanie i pod ścianą około 14-tej, czyli o tej porze roku prawie już ciemno:), ale idziemy na krótką i znaną nam drogę więc bez obaw zabieramy czołówki i po 4 godzinach jesteśmy na topie. Następnego dnia ostro duje wiatr i rozwiewa nasze plany o dłuższej drodze, ponownie wybieramy bezpieczny Kocioł Kościelcowy, tym razem przechodzimy Kochańczyka.
Drugi wypad to już tylko dwuosobowa, zamieniona ekipa... Jesteśmy zmuszeni na wieczorny wyjazd po godz 20-tej z Morawicy. W Brzezinach 00:30, krótki przepak i śpimy w aucie do 4:00. Dzielimy się szpejem, coś tam jemy i przed piątą ruszamy w drogę. Około 7 w Murowańcu, kawa, drugie śniadanie, uzupełniamy termos i ruszamy pod zachodnią ścianę Pośredniego Granata. Późno bo około 10-tej wbijamy się w Żebro Rzepeckich. Trawki są bardzo suche i słabo trzymają, kluczowy wyciąg (IV+) ładny ale czujny, góra mniej ewidentna i też miejscami czujna, guzdrzemy się i w konsekwencji kończymy drogę po zmroku około 18:30. Plan był taki, że po skończeniu zjeżdżamy Prawym Żebrem, ewentualnie jak nie znajdziemy stanu to trawersujemy w lewo do szlaku. Noc była pochmurna, po trawersie do Żlebu Drege’a lustrujemy Prawe Żebro, ale po ciemku mamy problemy z lokalizacją trawersu do szlaku. W tej sytuacji zastanawiamy się czy nie lepiej i bezpieczniej będzie cisnąć jednak w górę na grań. Dzwonie do Wałka z zapytaniem, czy orientuje się w przebiegu tego żlebu, chcieliśmy się upewnić, że nie natkniemy się na jakieś większe progi... Niestety Wałek nie odbiera, więc dzwonie z tym pytaniem do TOPRu, dyżurny mówi, że góra żlebu jest raczej łatwa i przede wszystkim prostsza w lokalizacji po ciemku, w przeciwieństwie do trawersu, którego nie poleca w obecnej sytuacji. Także nie zastanawiamy się dłużej i ruszamy na grań Granatów. Śnieg jest twardy i fajnie się idzie, ale miejscami jest dość stromo z małymi progami, musimy się asekurować na sztywno, co i tak w zasadzie ograniczało się do jednego lub dwóch przelotów na długość liny. Około północy po dodatkowych 8-miu wyciągach wychodzimy na grań, tu miejscami też jest czujnie, zostawiamy więc jeden sznurek na lotną. Po przetrawersowaniu Pośredniego i Zadniego Granata schodzimy zielonym szlakiem do Koziej Dolinki i Zmarzłego Stawu. W międzyczasie dyżurny toprowiec (Witek Cikowski) dzwonił dopytując co u nas słychać? Przywitał nas około godziny 4-tej nad Zmarzłym Stawem z Gorącą herbatą i fantastyczną żurawiną! Dzięki Kolego! W schronisku zameldowaliśmy o 5:30 po ponad 24 godzinnej akcji górskiej i 3-godzinnym biwaku w aucie dnia poprzedniego. Jak to często bywa zimą; zlekceważyliśmy drogę, za bardzo się guzdraliśmy, ruszyliśmy na wspin niewypoczęci i w konsekwencji zamiast 6-7 wyciągów i krótkiego trawersu do szlaku, dostaliśmy 8 dodatkowych wyciągów i graniówkę Granatów po ciemku. Super przygoda i niezła wyrypa, ale trzeba wyciągnąć wnioski i następnym razem nie lekceważyć gór zimową porą!
|
| | Tatry, Kocioł Kościelcowy | Niemca IV+ OS | 1900-01-01 | Smolinski | | Idac prawa strona zaciecia dalbym dobre V |
| | Tatry, Kocioł Kościelcowy | Kliś V OS | 2011-02-27 | Smolinski | | Zaciecie wycenione na V, ale w moim odczuciu ledwo IV |
| | Tatry, Kocioł Kościelcowy | Kliś V OS | 2011-01-30 | Pajek,Dr.Quinn,Goryl | | Najładniejsz z dróg zimowych jakie robiliśmy,wyjściowe zacięcie na ostatnim wyciągu(V) wręcz bajkowe:)
Z powodu przygody która zdarzyła się wieczorem dnia poprzedniego(zaklinowanie liny przy ściąganiu po zjeździe) straciliśmy sporo czasu w niedzielę i w rezultacie podjęlismy decyzję że wobec stosunkowo póżnej pory jedzie z koksem całą drogę Pajek i haratamy na dwa długie(55m i 60m) wyciągi.Pomyłka-Niemiec padł oczywiście 29. |
| | Tatry, Kocioł Kościelcowy | Kochańczyk-Laskowski II OS | 2011-01-08 | Dr.Quinn,Ptaku,Goryl | | Trzy wyciągi trawkowego dziabania,rozdaliśmy po jednym:)Warunki bardzo słabe,zero śniegu,kończyliśmy w deszczu.Mocno zalodzone wszystkie depresje i kominki.Jakiś przewodnik pod Murowańcem celnie ujął stan rzeczy-kwiecień:)
Gratki dla Agatki,ładnie poprowadziła drugi,ok.40-45m wyciąg.
Gdzie ta zima stulecia? |
|
|
|