Ciekawa kombinacja dla znających podstawowe warianty obu dróg. Dzięki Leszek za polecajkę bo nic na ten dzień nie planowałem, a tak wpadło jakieś ciekawe przejście do zeszytu.
O kombinacja przeczytałem na 8a.nu oraz usłyszałem od przyjezdnych wspinaczy. Trzy pierwsze wpinki z „Lewego Mordobija” potem skręcamy w lewo do Styczniowego słońca i nim wychodzimy do stanu. PS. Po fakcie dostałem info od Dr. że chodził ten wariant dużo wcześniej nie dając mu nazwy. PPS. Tak czy siak, zawsze fajnie zrobić dwie 6.4 w jeden dzień.